Poznaliśmy się na koncercie. Przypadek – staliśmy obok siebie, zamieniliśmy parę zdań między utworami. Potem jeszcze chwilę pogadaliśmy po wszystkim i poszliśmy razem na kawę.Nie było wielkich gestów ani olśnień. Po prostu dobrze się rozmawiało. Spotkaliśmy się znowu. I znowu. Z czasem okazało się, że nam razem po drodze. I tak już zostało.